Spotkania w muzeum

Wspólne wyprawy z Mińska Mazowieckiego do warszawskich muzeów sztuki ze szkicownikiem w ręku.

Jedziemy zobaczyć sztukę NAPRAWDĘ.

Raz w miesiącu pakujemy szkicowniki do plecaków i ruszamy z Mińska Mazowieckiego do warszawskich muzeów. Bo żadna reprodukcja na ekranie nie zastąpi momentu, gdy stajesz kilka kroków od prawdziwego obrazu.

Jeśli Twoje dziecko lubi rysować, oglądać obrazy albo po prostu jest ciekawe świata — taka wyprawa do muzeum będzie dla niego dobrze spędzonym dniem.

Kto może pojechać?

Na wycieczkę może pojechać:

Dziecko z rodzicami, babcią, dziadkiem

Dziecko z rodzeństwem

samo dziecko pod naszą opieką

Dlaczego warto spakować szkicownik i ruszyć z nami w drogę?

Umiejętność uważnego patrzenia

Dzięki szkicownikowi dziecko przestaje być „turystą”, który tylko omiata wzrokiem ściany. Zaczyna dostrzegać detale, grę światła i sposób prowadzenia linii, co uczy głębokiego skupienia na tym, co ma przed oczami

doświadczenie sztuki naprawdę

Żadna reprodukcja nie zastąpi momentu, gdy dziecko staje kilka kroków od obrazu malowanego setki lat temu. Odkrywa wtedy, że sztuka to realny ślad pracy drugiego człowieka, a nie tylko cyfrowe piksele na ekranie.

Prawdziwy „digital detox” i relacje

Zasada „telefony w plecakach” pozwala na regenerację przebodźcowanej głowy. Zamiast scrollowania, dzieci wybierają gry w pociągu, wspólne rozmowy i pełne bycie „tu i teraz”.

Poczucie bycia częścią „twórczej bandy”

Wspólna podróż z Mińska i mała, 14-osobowa grupa sprawiają, że dziecko czuje się bezpiecznie i swobodnie. Zyskuje rówieśników, z którymi może dzielić swoje pasje bez obawy przed wyśmianiem.

Odwaga do posiadania własnego zdania

Podczas wspólnego obiadu w Mińsku uczymy, że o sztuce można mówić szczerze. Dziecko dowiaduje się, że ma prawo do własnych zachwytów, ale może też otwarcie powiedzieć, że coś mu się po prostu nie podobało.

Przekonanie, że „potrafię zrozumieć świat”

Dzięki opowieściom o artystach i historiach ukrytych w obrazach, muzeum przestaje być nudnym budynkiem. Dziecko wynosi z wyprawy poczucie sprawczości i pewność, że sztuka jest dla niego dostępna i zrozumiała.

Po czym poznasz, że wyjazdy do muzeum mają sens?

Po powrocie z muzealnej wyprawy rodzice najczęściej widzą, że:

Dziecko z zachwytem opowiada o „prawdziwej” sztuce

Z przejęciem opisuje oryginały obrazów i zaczyna rozumieć, że za każdym wielkim dziełem stoi żywy człowiek, a nie tylko wydruk w podręczniku.

dziecko zaczyna patrzeć uważniej i wolniej

Zamiast tylko „skanować” otoczenie wzrokiem, potrafi zatrzymać się przy jednym detalu i samodzielnie dostrzec w nim coś niezwykłego.

Brak telefonów owocuje autentycznym wyciszeniem

Po kilku godzinach bez ekranu, spędzonych na rozmowach i szkicowaniu, dzieci wracają spokojniejsze, bardziej „obecne” i zrelaksowane

Wspólna przygoda buduje pewność siebie w grupie

Podróż pociągiem i wspólny obiad sprawiają, że dziecko czuje się częścią „twórczej bandy” i odważniej dzieli się swoimi opiniami

Jak wygląda taka wycieczka do muzeum

Wycieczka trwa średnio około 6 godzin:

Etap 1.

Integracja w drodze: Spotykamy się na stacji w Mińsku. Telefony lądują w plecakach, a my czas w pociągu spędzamy na wspólnych grach i rozmowach. Budujemy naszą „twórczą bandę” jeszcze zanim dotrzemy do Warszawy.


Etap 2.

Sztuka na żywo: Wchodzimy do muzeum, by stanąć oko w oko z oryginałami. Z przewodnikiem odkrywamy historie ukryte w obrazach i poznajemy losy artystów – bez nudy, za to z dużą dawką ciekawości.


Etap 3.

Uważne patrzenie (ze szkicownikiem): Wybieramy fragment wystawy, który nas najbardziej przyciągnął. Siadamy na muzealnych ławkach lub podłodze i próbujemy go narysować, by przez kreskę i światło naprawdę „zobaczyć” to, co mamy przed oczami


Etap 4.

Powrót, wspólny obiad i wymiana wrażeń: Po wyjściu z galerii wsiadamy w pociąg powrotny. Już w Mińsku Mazowieckim idziemy razem do restauracji na ciepły, wcześniej umówiony posiłek. To nasz czas na luźne „przegadanie” wystawy – przy wspólnym stole dzielimy się wrażeniami, pokazujemy sobie szkice i opowiadamy o tym, co nas zachwyciło, a co zupełnie nam się nie podobało. Do domów wracamy z pełnymi brzuszkami i głowami pełnymi inspiracji.

Dlaczego szkicownik, a nie telefon?

W muzeum można zrobić zdjęcie w sekundę, ale rysunek wymaga zatrzymania. Kiedy dziecko szkicuje, staje się badaczem, a nie tylko turystą. Musi zobaczyć, jak artysta poprowadził linię i gdzie ukrył cień.

JEDNO DZIECKO NASZKICUJE CAŁĄ POSTAĆ, BY ZROZUMIEĆ JEJ DYNAMIKĘ.

DRUGIE SKUPI SIĘ NA DETALU, NP. KSZTAŁCIE DŁONI NA RZEŹBIE.

TRZECIE ZROBI KILKA SZYBKICH KRESEK, ŁAPIĄC TYLKO EMOCJĘ OBRAZU.

Szkicowanie to nasz sposób na to, by NAPRAWDĘ „zobaczyć” to, co jest przed nami.

Kto jedzie z dziećmi?

Ewa Zychowicz

Mgr sztuki, założycielka pracowni DO GÓRY NOGAMI.

Od lat zabiera dzieci z pracowni w drogę do muzeów, pokazując im, że sztukę najlepiej poznaje się na żywo — stojąc przed obrazem, rzeźbą czy instalacją.

Basia Antosiewicz

Basia zaczęła przygodę z pracownią jako siedmiolatka.

Przez wiele lat uczestniczyła w zajęciach, poznając różne techniki i odkrywając świat sztuki.

Z czasem zaczęła pomagać przy prowadzeniu zajęć, a dziś wspiera także wyprawy do muzeów — dba o to, żeby grupa była razem, żeby nikt się nie zgubił w drodze na peron i żeby każdy czuł się dobrze podczas całego wyjazdu.

Dlaczego jedziemy w duecie?

Jedna grupa.
Dwie opiekunki.

Ewa zabiera dzieci w drogę do sztuki od lat. Pokazuje im, jak „czytać” obrazy i udowadnia, że żadna reprodukcja nie zastąpi stania oko w oko z oryginałem.

Basia dba o to, by każdy czuł się dobrze i nikt nie zgubił się w drodze na peron. Sama dorastała w naszej pracowni, więc jak nikt inny rozumie perspektywę i emocje młodych uczestników.

Bo prawdziwe zwiedzanie to nie tylko wiedza. To poczucie bezpieczeństwa.

Ciekawość świata rośnie tam, gdzie dziecko czuje się zaopiekowane i może spokojnie wyciągnąć szkicownik, wiedząc, że obok jest ktoś, kto nad wszystkim czuwa.


Garść konkretnych informacji o spotkaniach w muzeum

  • Wiek: dzieci i młodzież 6 – 15 lat
  • Czas: godz. 10:00-16:30
  • Kiedy: sobota (raz w miesiącu)
  • Grupa: około. 14 osób
  • Gdzie: Muzeum Narodowe, Zachęta, Centrum Sztuki Współczesnej oraz inne aktualne wystawy.
Cena 234 zł

dziecko

Cena 454 zł

1 rodzic/ 1 opiekun/ 1 rodzeństwo + dziecko

W cenie:

  • przejazd pociągiem,
  • lekcja muzealna z przewodnikiem,
  • wspólny obiad po powrocie,
  • opieka 2 opiekunów podczas całego wyjazdu.

Co mówią rodzice i dzieci mówią o wycieczkach?

Jak dołączyć do wyprawy do muzeum?

Wycieczki organizujemy w trakcie roku szkolnego– od września do czerwca.

Dlaczego mała grupa?

Jeździmy w składzie ok. 14 dzieci i 2 opiekunów (Ewa i Basia). Dzięki temu każdy jest widziany, zaopiekowany i bezpieczny.

Kiedy jedziemy?

Wycieczki odbywają się raz w miesiącu (soboty). Odwiedzamy Muzeum Narodowe, Zachętę czy Centrum Sztuki Współczesnej.

Co zrobić teraz?

Informacje o terminach wysyłamy mailowo. Napisz do nas wiadomość o treści: „Chcę jechać”, a dopiszemy Cię do listy powiadomień.

Najczęściej zadawane pytania o wycieczki

Nie. Szkicownik nie jest tu po to, żeby robić „ładne rysunki”. Jest po to, żeby zatrzymać się przy obrazie na dłużej.

Czasem dziecko narysuje tylko fragment — kawałek skrzydła anioła, kształt dłoni na rzeźbie, detal z obrazu. Czasem zrobi kilka szybkich kresek.

To wystarczy.

Szkicowanie jest sposobem patrzenia. Pomaga zauważyć więcej i zapamiętać to, co się widziało w muzeum.

Tak. Na wyprawę można pojechać razem z dzieckiem, ale dziecko może też pojechać samo — pod opieką zespołu pracowni.
Podczas wyjazdu nad grupą czuwa dwóch opiekunów, a grupa liczy maksymalnie 14 dzieci, dzięki czemu każdy uczestnik jest widziany i zaopiekowany.

Nie. Podczas wypraw obowiązuje zasada nieużywania telefonów komórkowych. Telefony zostają w plecakach


Dzięki temu dzieci są naprawdę razem — rozmawiają, rysują, patrzą na wystawę i uczestniczą w wyjeździe.
W razie potrzeby rodzice zawsze mogą skontaktować się z opiekunami.

Na wyprawę potrzebne są:

  • legitymacja szkolna;
  • wygodne buty;
  • mała butelka wody i bidon;
  • szkicownik i przybory do rysowania (ołówek, kredki lub marker).

Dobrze też spakować lekką torbę materiałową lub nerkę, żeby w muzeum mieć przy sobie szkicownik i wodę.

Nie. Raz w miesiącu odwiedzamy inne muzeum lub wystawę w Warszawie — między innymi Muzeum Narodowe, Zachętę czy Centrum Sztuki Współczesnej.
Każda wyprawa jest trochę inną przygodą.

Nie widzisz tu swojego pytania?

Napisz do nas maila. Odpowiemy konkretnie i pomożemy podjąć decyzję na spokojnie.

Pracownia DO GÓRY NOGAMI— 13 lat wspólnego odkrywania świata sztuki

Od lat tworzymy okazje, by dzieci i dorośli mogli stanąć oko w oko z prawdziwymi dziełami – bez ekranów, bez pośpiechu i w atmosferze pełnej akceptacji, w której każde spostrzeżenie jest ważne

Nie odkładaj tej przygody na później. Lepszego czasu na spotkanie ze sztuką nie będzie.