Wystawa 2017

Wystawa GRAFIKA WARSZTATOWA – to ponad 50 prac dzieci z różnych pracowni artystycznych w Mińsku Mazowieckim. 22 stycznia 2017 roku o godzinie 17.00 w mińskim Miejskim Domu Kultury.

Jest to wydarzenie, które będzie prezentowało dorobek artystyczny dzieci z trzech pracowni artystycznych w Mińsku Mazowieckim. Pracowni działań twórczych DO GÓRY NOGAMI, Miejskiej Szkoły Artystycznej oraz pracowni ARDKIDO. Zaprezentowane będą efekty codziennych zabaw na warsztatach.

Wystawa ma wymiar edukacyjny. Pokazuje z jednej strony zapomnianą technikę grafiki warsztatowej. Techniki, która wymaga skupienia, dokładnego zaprojektowania, sumienności i staranności. Która w rezultacie daje unikaty. To ważne, aby w dzisiejszych czasach, kiedy, na co dzień dzieci stykają się z popkulturową papką, aranżować sytuacje, kiedy mogą doświadczać kontaktu ze sztuką. Moment osobistego spotkania, wymiana doświadczeń, rozmowa w gronie rówieśników i osób dorosłych przy okazji doświadczania sztuki to wszystko edukacja kulturalna.

Ważnym elementem wydarzenia jest też stosunek emocjonalny dzieci do prezentowanych prac. Profesjonalna wystawa w galerii będzie okazją do przeżycia całej gamy emocji. Duma z własnych osiągnięć, wzmocnienie własnej wartości, pozytywne wsparcie działań twórczych dziecka. To wszystko daje pewność, że wystawa jest potrzebna i ważna dla dzieci.

Krzysztof Rusiecki, artysta malarz i pedagog z Miejskiej Szkoły Artystycznej, współtwórca wydarzenia, mówi o wystawie:

Kilkanaście lat temu próbowałem w swojej szkole - Miejskiej Szkole Artystycznej - założyć pracownię grafiki komputerowej. Ruszyły już przygotowania, ale gdy jedna z mam usłyszała o naszych zamiarach, głośno zaprotestowała: Proszę pana, ja zapisałam syna do tej szkoły właśnie, dlatego, że nie ma tutaj żadnych komputerów. I tak powstała pierwsza pracownia ceramiki w Mińsku Mazowieckim.

Czy mieliśmy rację? Jak pisze Jacek Dukaj („Bibliomachia”, Książki, Nr 1 marzec 2015) „Postęp i nowoczesne technologie nadal kojarzymy z bogactwem, elitarnością, sukcesem, inteligencją, a to coraz częściej mylące uogólnienie”. I podaje przykład Waldorf School of Penisula z Doliny Krzemowej, w której kształcą się „potomkowie dyrektora eBaya, szych z Google`a, Yahoo!, Apple`a, Hewletta-Packarda” Otóż „w Waldorfie są zakazane komputery, jakakolwiek nowoczesna technologia. Dzieci uczą się wyłącznie w interakcji ze światem materialnym, im bardziej „ręcznie”, tym lepiej (poprzez np. prace i zabawy w glinie)”. Wygląda na to, że nowoczesne technologie może i potrzebne są dla postępu, ale dla edukacji już nie koniecznie, i dlatego ich twórcy, świadomi tego, posyłają swoje dzieci do Waldorfa.

Oświata, edukacja to temat wiecznie niezreformowany. Efekt: bałagan biurokratyczny, ideologizacja, złudna nowoczesność (e-dziennik, e-podręcznik, e-nauczyciel), komercjalizacja, pauperyzacja… Coraz trudniej jest się oprzeć tym naciskom i znaleźć miejsce oraz czas na praktykowanie arystokratycznej potrzeby normalności.

W dolinie rzeki Srebrnej udało nam się uratować, jak pokazuje amerykański przykład, coś bardzo ważnego – powszechną edukację artystyczną. Pomału, ale konsekwentnie dociera do nas, że kształcenie poprzez sztukę jest normą, czymś tak samo potrzebnym jak nauka liczenia czy pisania.

Staram się być realistą i daleki jestem od bezkrytycznego zachwytu. Nie jesteśmy jakąś wyjątkową wyspą, to raczej ogólna tendencja, w której przodujemy. Po prostu, jest gdzie praktykować.

Mamy jedyną w Polsce, działającą już czterdzieści lat, szkołę artystyczną. W tym roku została ukończona jej rozbudowa. Liceum Plastyczne niedawno obchodziło dwudziestolecie istnienia. W tym samym czasie, kiedy wszyscy wkoło żegnali się z papierowym drukiem i likwidowali biblioteki, w Mińsku zaczęto budowę biblioteki nowej i nowoczesnej, to znaczy skierowanej na edukację. W MDK od zawsze prowadzono ogniska artystyczne. Edukacji poświęca sporo czasu Muzeum Ziemi Mińskiej, klub „Przełom”, klub garnizonowy. No i szkoły, każda, bez wyjątku, ma coś do zaoferowania: teatr, zespół, pracownia. Przedszkola i nauczanie początkowe to już klasa sama dla siebie. Jeśli są jeszcze prawdziwi nauczyciele to tam.

A przecież nie wymieniłem wszystkich. Chociażby znakomicie działające Mińskie Towarzystwo Muzyczne, Szkoła Muzyczna Janusza Sadocha, Mińska Orkiestra Dęta, Artkiddo, Szkoła Muzyczna Yamahy, festiwale, konkursy, wystawy i koncerty, spotkania. Jest gdzie się uczyć i prezentować.

„Przegląd pracowni plastycznych” to nowa propozycja zainicjowana przez panią Ewę Zychowicz. Już sama nazwa założonej i prowadzonej przez panią Ewę pracowni artystycznej – „Do góry nogami” – wskazuje na prawidłową postawę. Tym bardziej popieram i chętnie biorę w niej udział.